piątek, 9 stycznia 2015

Graham Moore "Sherlockista"

"Poszlaki mogą być mylące- stwierdził Holmes z zamyśleniem- Może się wydawać, że wyraźnie na coś wskazują, a jeśli nieco zmienisz punkt widzenia, okazuje się, że równie niewątpliwie świadczą o czymś całkiem innym"
Sir Arthur Conan Doyle, Tajemnica Boscombe Valley


Harold White to badacz literatury, sherlockista i jeden z najmłodszych pretendentów do Chłopców z Baker Street, elitarnego towarzystwa zafascynowanego Sherlockiem Holmesem. Jak każdy fanatyk, lub mówiąc poprawniej, entuzjasta znanego na całym świecie detektywa, marzy o zdobyciu mitycznego dziennika Arthura Conan Doyle'a i poznaniu skrywanej od lat tajemnicy twórcy Sherlocka. W dniu przyjęcia Harolda do "klubu entuzjastów", mężczyzna dowiaduje się o wiadomościach od Aleksa Cale'a, znakomitego młodego mężczyzny z Baker Street, który rzekomo znalazł upragniony przez wszystkich dziennik i ujawni jego zawartość następnego dnia, na zamkniętej konferencji Chłopców... Wydarzenie jednak nie dochodzi do skutku, a nagła śmierć Cale'a budzi wiele kontrowersji. Dziennik znika a Harold, w wyniku napadu heroizmu i sherlockowskiego zapału, postanawia nie tylko odnaleźć dziennik, ale też wyjaśnić przyczyny śmierci ledwo poznanego kolegi z klubu. Towarzyszyć mu będzie piękna reporterka, Sarah, równie tajemnicza co sam obiekt poszukiwania..


"Sherlockista" to debiutancka powieść Grahama Moor'a, absolwenta Uniwersytetu Columbia i znawcy historii religii, który w swoim dziele puszcza wodzę fantazji na temat zaginionego dziennika Arthura Conan Doyle'a i jego zawartości. W sposób lekki i niewymuszony przeplata ze sobą dwa wydarzenia, mające związek zarówno z poszukiwaniami jak i samym tworzeniem pamiętnika owianego tajemnicą. Z jednej strony mamy Harolda, który z wypiekami na twarzy i mocno bijącym sercem postanawia udać się do Londynu, z nadzieją, że rozwiąże męczącą go zagadkę i odpowie na stawiane od dzieciństwa pytania. Z drugiej, cofamy się w czasie do roku 1900, kiedy ów dziennik powstawał, i poznajemy Sir Arthura Conan Doyle'a (oczywiście w wymyślonej przez autora historii), który również zmaga się z próbą odkrycia własnego niedoszłego mordercy, jednocześnie wplątując się w inną sprawę: niewyjaśnione zabójstwa dwóch młodych kobiet. 

Pisząc tą książkę, autor wykazał się zmysłem detektywistycznym i obserwatorskim. Powieść wciąga i przykuwa uwagę czytelnika wprowadzając iście sherlockowskie elementy i oprowadzając po dość barwnej historii Doyle'a. Zgrabnie przenosimy się z jednego wieku do drugiego, żeby na samym końcu dowiedzieć się co łączy dwie historie w całość. Nie jest to jednak dzieło nadzwyczajne, szczególnie poruszające moje ego czytelnika nadwrażliwego. Jestem za to pewna, że przypadnie do gustu wszystkim fanom Sherlock'a, lubiącym nagłe zwroty akcji i niespodziewane szczegóły, które zmieniają wszystko o 180 stopni. 

3 komentarze:

  1. Może jestem dziwna, ale nigdy nie interesował mnie Sherlock Holmes i nadal nie interesuje... Dlatego odpuszczę sobie tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce i nawet się zastanawiałam nad kupnem, ale nie wiem czy nie lepiej by było zacząć od przygód Sherlocka, bo nie przeczytałam póki co ani jednej książki związanej s Holmesem. Wiem, wstyd... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że wielbiciele Sherlocka powinni się zainteresować ;) Myślę, że nawet ja mogłabym się skusić, choć to nie do końca moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń