niedziela, 31 maja 2015

Zapowiedzi wydawnicze, czyli co koniecznie muszę dorwać w czerwcu.

Ponieważ sama mam głód książkowy i wiem, że wy również cierpicie na to schorzenie, postanowiłam wbić (sobie i wam) ostatni gwóźdź do trumny uzależnienia i wprowadzić na swój blog zapowiedzi wydawnicze. Co miesiąc będę wybierała najciekawsze (według mnie) pojawiające się tytuły, z ograniczeniem do 10 książek (żeby nie popaść w skrajną depresję) i umieszczać listę pod koniec miesiąca poprzedzający początek miesiąca szczęścia i książkowego dobrobytu. A oto moja 4 wspaniałości czerwcowych:

1. Stephen King "Znalezione nie kradzione"


Wydawnictwo : Albatros
Data premiery: 10 czerwca 2015
Tytuł oryginalny : Finders Keepers

Nie mogło być inaczej. Na pierwszym miejscu na liście moich wewnętrznych książkowych potrzeb znalazło się dzieło mojego mistrza. Stephen King po raz drugi uraczy nas historią bohaterów, których poznaliśmy (a jeśli nie, koniecznie musimy nadrobić te straty) w "Panu Mercedesie". Tym razem serwuje nam powieść owianą tajemniczą historią o o psychopatycznym czytelniku, który jest (pozwolę sobie cytować) "wściekły nie tylko na to, że jego ulubiony autor przestał publikować nowe powieści, lecz także dlatego, że sprzedał nonkonformistyczną postać Jimmy'ego Golda dla zysków z reklam". Jak pewnie wszyscy wiemy, ze wściekłym czytelnikiem, fanem numer jeden, nie warto ryzykować. Dodając do tego kunszt samego autora, nie mogę się doczekać tego smakowitego kąska i umieszczenia go na mojej Kingowskiej półce chwały.




2. Maurice Drunon "Królowie przeklęci."


Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 3 czerwca 2015
Tytuł oryginalny: The Accursed Kings 

Kto uwielbia "Pieśń Lodu i Ognia" Martina, pokocha "Królów Przeklętych." Tak przynajmniej głoszą legendy, a w większości legend jest odrobina prawdy. Poza tym, widzieliście recenzję Martina?  „W Królach przeklętych jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwa, rywalizacja rodów, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech i miecze, wielka dynastia skazana na upadek… A to wszystko (no, prawie wszystko) zaczerpnięte żywcem z kart historii. I wierzcie mi: rody Starków i Lannisterów nie mogą się nawet równać z Kapetyngami i Plantagenetami.Bez względu na to, czy jesteś historycznym geekiem czy miłośnikiem fantastyki, od książek Druona nie będziesz się mógł oderwać. To prawdziwa gra o tron. Jeśli lubisz Pieśń lodu i ognia, pokochasz Królów przeklętych”. Mnie tym kupił, zaufałam mu na słowo, oddałam duszę przy "Grze o Tron" i mam nadzieję, że pan Druon porwie mnie tak samo jak George R.R. Martin.

3. Brandon Sanderson "Stalowe Serce" 


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 8 czerwca 2015
Tytuł oryginalny: Stealheart

Postaram się nie rozpływać nad okładką, która moim skromnym zdaniem jest genialna, i na chwilkę skupię się na autorze. Brandon Sanderson to człowiek legenda na amerykańskim booktubie. Mężczyzna, który zamiast mózgu ma płynne złoto i przelewa je na papier. Chodzą słuchy, że wszystko co zostaje wyciągnięte spod jego biura graniczy z geniuszem. Dlatego wstyd się przyznać, że z Sandersonem styczności żadnej nie miałam. Owszem, chęci zawsze są, ale wiemy jak z tymi chęciami to jest.. Tak czy inaczej w czerwcu Sanderson musi być mój. "Dziesięć lat temu pojawiła się na niebie Calamity. Był to impuls, który sprawił, że niektórzy ze zwykłych dotąd ludzi zaczęli się zmieniać i przejawiać niezwykłe umiejętności. Zdumione społeczeństwo nazwało ich Epikami. Epicy nie są przyjaciółmi gatunku ludzkiego. Niezwykłe zdolności sprawiły, że odczuwają wielkie pragnienie sprawowania władzy. Ale żeby rządzić ludźmi, trzeba skruszyć ich wolę. Teraz, w mieście znanym niegdyś jako Chicago, niewiarygodnie potężny Epik zwany Stalowym Sercem sprawuje rządy Imperatora. Posiada siłę kilku ludzi i potrafi kontrolować żywioły. Oznacza to, że nie można go pokonać. Nikt nie podejmuje więc z nim walki… Nikt prócz Mścicieli." opis podkradłam ze strony wydawcy. Mnie więcej zachęcać nie trzeba.

4. "Wieża Asów" pod redakcją Georga'a R.R. Martin'a. 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 8 czerwca 2015
Tytuł oryginalny: Aces High

George R. R. Martin to człowiek legenda, lubujący się w mordowaniu bohaterów swoich książek. Jednak poza zacięciem morderczym, to również autor posiadający niesamowity talent i piszący powieści wciągające jak diabli. "Wieża Asów" to zbiór historii opowiadających historię ludzi zarażonych wirusem po II wojnie światowej, związku z czym garstka ocalałych posiadła nadludzkie moce. "Wszystko zaczęło się w roku 1946, gdy nad nowojorskim niebem uwolniono niezwykłego wirusa dzikiej karty, zdolnego do przekształcania genów. Stworzył on obdarzonych potężnymi mocami asów oraz dziwacznych, zniekształconych dżokerów. Po trzydziestu latach przed ocalonych dotknął nowy koszmar Z otchłani kosmosu przybywa Rój - śmiertelne zagrożenie zdolne zniszczyć całą planetę. Asowie i dżokerzy muszą zapomnieć o wzajemnej nienawiści, by stanąć do bitwy, której nie mogą przegrać…" (opis ze strony wydawcy). Warto dodać, że współautorami są osobistości z dziedziny science-fiction i fantasy, więc zostaje nam serwowany naprawdę smakowity kąsek, któremu trudno będzie się oprzeć. Przy okazji, nadarza się okazja do nadrobienia "Dzikich Kart".


Wiem jakie to smutne, że pierwsza lista jest taka krótka, jednak wybrałam tylko tytuły, które mnie zaintrygowały. Więc nie smućcie się, głowa do góry, bo czerwiec jest naprawdę dość obfitym miesiącem wydawniczym, a powyżej macie tylko mizerną listę wspaniałości, którą ja polecam wam i sobie. Wzruszam się patrząc na te cztery tytuły i wmawiam sobie, że od ilości ważniejsza jest jakość;)

A wy? Planujecie jakieś zakupy czerwcowych nowości? Dajcie znać, może mnie zaintrygujecie:)

11 komentarzy:

  1. Przekonałaś mnie do "Stalowego serca"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama siebie w końcu przekonałam:) Tyle o Sandersonie słyszałam, że grzechem byłoby nie sprawdzić jego fenomenu na własnej skórze:)

      Usuń
  2. Ci "Królowie przeklęci" mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również:) Myślę, że to jedna z lepiej promowanych teraz książek:)

      Usuń
  3. Królowie przeklęci baaardzo mnie interesują :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybijam piątkę, bo mnie również;)

      Usuń
  4. Dodałabym jeszcze książkę Cobena "Odnaleziony". Zapowiada się całkiem nieźle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Coben! Człowiek, który mnie prześladuje, i którego bez powodu ignoruję.

      Usuń
  5. Niesamowicie podoba mi się okładka książki Kinga! Na pewno kupię tę książkę po przeczytaniu "Pana Mercedesa" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja już przeczytałam i ach...

      Usuń
  6. Czekam na recenzję "Królów...", mam na półce i niedługo zamierzam przeczytać,

    OdpowiedzUsuń