środa, 21 października 2015

Andrzej Sapkowski "Wiedźmin: Krew Elfów"

"Cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie".. słowa Stanisława Jachowicza to pierwsze co przyszło mi do głowy po zamknięciu pierwszej części sagi wiedźmińskiej. Powiedzenie, że pochłonęłam tą książkę byłoby wielkim niedopowiedzeniem. Stwierdzenie, że była dobra, mogłoby się okazać największym kłamstwem w moim całym czytelniczym dorobku. Pełna refleksji, po przeczytaniu tak genialnej książki polskiego autora (!!), dochodzę do wniosku, że my, Polacy, mamy naprawdę duże trudności z docenieniem naszych polskich skarbów. A saga wiedźmińska takim skarbem jest.

Autor: Andrzej Sapkowski
Tytuł: Wiedźmin: Krew elfów
Wydawnictwo: SuperNowa
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 339

Wyobraźcie sobie idealny, fantastyczny świat, w którym ludzie biesiadują z krasnoludami i elfami. Wyobraźcie sobie świat, w którym możemy spotkać istoty o jakich nawet nam się nie śniło (i których nazw nie jestem w stanie spamiętać). Andrzej Sapkowski tworzy właśnie ten magiczny, hipnotyzujący świat, w którym umieszcza niebywałe postacie. Jedna z nich, Geralt, tytułowy wiedźmin, spotyka na swojej drodze księżniczkę, uciekinierkę, ofiarę, dziecko.. Ciri. Nie jest to dla niego zaskoczenie, w końcu Ciri została mu przepowiedziana już dawno temu.. Teraz musi wziąć ją pod swoje skrzydła, nie wiedząc jeszcze, że Ciri nie jest zwyczajną ludzką dziewczynką,

Porażająca historia. Porażające tło. Porażający bohaterowie. Wszystko w tej powieści poraża, daje impuls do czytania i odczuwania. Zupełnie inaczej, zupełnie na nowo. Sposób w jaki Andrzej Sapkowski kreuje swoją powieść jest bezbłędny, genialny, zachwycający. Nieczęsto powieść, po której oczekuje się, że będzie dobra, okazuje się tak cholernie fantastyczna. Brakuje mi słów i tchu, moje palce nie nadążają za myślami, a serce bije jak szalone.. tylko dlatego, że nasz własny, prywatny, polski Sapkowski stworzył jedno z najlepszych dzieł fantastycznych w dziejach. O czym to ja...? Ach tak.. Postacie. Bohaterowie. Czarne i białe charaktery. Zakochałam się w każdym i każdej z osobna. Nie ma tu miejsca na przypadek, każda postać jest dopracowana. Każda mówi, zachowuje się w inny sposób. Mogłoby się wydawać, że każda jest taka jaka być powinna i cóż.. tak rzeczywiście jest. Nie często spotyka się bohaterów tak indywidualnych, że w jakiś, niezrozumiały sposób, tworzą synchroniczną, niezachwianą całość.

A fabuła! Co to w ogóle.. ech.. śmiałam się, obgryzałam paznokcie i byłam niewiarygodnie zadowolona. Każde słowo napisane przez autora sprawiło mi przyjemność. Każdy dialog doprowadził do reakcji emocjonalnych. Z każdą kolejną stroną papier wciągał mnie coraz bardziej.. w końcu sama nie wiedziałam w jakim świecie się znajduję, ale był to ten właściwy świat. Świat, w którym wszystko jest możliwe i niemożliwe zarazem. Czasami tak trudno znaleźć odpowiednie określenie.. tak trudno oddać wspaniałość historii. To właśnie ten rodzaj powieść. Historia, która jest tak niezaprzeczalnie fascynująca i wciągająca, że człowiek nie ma nawet sił marudzić na brak czasu, chęci, czy zmęczenie. To powieść, która nie pozwala nam spać po nocach, ale jesteśmy jej za to wdzięczny. W końcu, to książka, która po skończeniu sprawia, że chcemy aby nigdy się nie skończyła.. tak bardzo uzależnia nas od siebie.

Po dobrnięciu do ostatniej strony i odłożeniu książki na półkę (Wiedźmin ma swój własny kącik chwały w naszym domu, za sprawą mojego narzeczonego), zaczął się czas refleksji. Refleksji trudnych do przyznania przed samą sobą i trudnych do wytknięcia wam. Nam. Z Sapkowskim miałam styczność dawno, dawno temu kiedy czytałam trylogię husycką. Być może niewiele wtedy jeszcze z niej rozumiałam, ale byłam nią zachwycona. Tyle pamiętam. Saga wiedźmińska to natomiast pewnego rodzaju chluba narodowa, rodzaj książek, który każdy zna, ale mało kto czytał. Dlaczego? Takie banalne pytanie wprowadza tyle chaosu. Dlaczego tak rzadko sięgamy po polskich autorów? Dlaczego powieść lepsza niż większość powieści autorów amerykańskich/angielskich/innych jest tak bardzo niedoceniana? Niedocenienie to może nie najlepsze słowo, bo kto przeczytał ten docenia. Docenia jak diabli. Jednak mamy w sobie jakąś blokadę. Coś, co kieruje nasz wzrok na często powtarzalną literaturę amerykańską, podczas gdy nasz rodak stworzył coś tak niepowtarzalnego, że nawet czy się cieszą.

Saga wiedźmińska to mój faworyt w worku z fantastyką. Mimo, że mam jeszcze kilka części przed sobą (na szczęście!) to już teraz wiem jaki kawał literatury mam w ręce. Zdaję sobie sprawę, że nie doceniałam Sapkowskiego i za długo pozwoliłam mu czekać na jego kolej. Jestem w pełni świadoma, że moja ignorancja względem tego autora była największą głupotą i pomyłką w moim czytelniczym jestestwie, Z bólem serca przyznaję, że mój sceptycyzm brał się z księżyca. Z tego i innych powodów, mam dla was krótką radę (właściwie dwie): po pierwsze, bierzcie się za sagę wiedźmińską, po drugie, czytajcie polskich autorów. Pan Andrzej Sapkowski jest idealnym przykładem tego, jak genialni i często niedoceniani mogą być polscy pisarze. Fakt, że uważa się go za jednego z najlepszych polskich autorów to jedno.. teoretyzować a praktykować to dwie inne rzeczy. Wierzcie mi lub nie (jednak lepiej wierzcie, kto nie wierzy tego strata), ta powieść wgniata w ziemię wszystkie powiastki dystopijne, które są tak popularne w ostatnim czasie. Zmiata wszystkie popularne "dzieła" ostatnich lat. Sapkowski daje nam ten charakterystyczny smaczek, który czasami tak trudno dostać. Nie czekajcie. Nie warto. Wasze życie z Wiedźminem będzie po prostu lepsze.. a już na pewno ciekawsze.

8 komentarzy:

  1. Muszę zapoznać się z tym autorem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sapkowski to moim zdaniem najlepszy rodzimy autor:) jestem wielkim fanem wiedźmina:) cały cykl wiedźmiński już za mną:D
    Recenzja książki Drew Karpyshyn - ''Darth Bane: Droga Zagłady'' już na moim blogu.
    Zaczynam Cię obserwować i zapraszam do mnie:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram twoje zdanie i będę na pewno odwiedzać:)

      Usuń
  3. Czeka na półce na kolejne podejście ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem że to jest pierwsza, pierwsza część Wiedźmina? Bo trudno mi się połapać w tym cyklu i chcę mieć pewność by się nie nadziać :)
    Moja droga - przekonałaś mnie! Wędruję w poniedziałek do biblioteki i wypożyczam. Tak, ja też odkładam i odkładam Sapkowskiego chociaż moja przyjaciółka zapewniała mnie, że to najlepsza książka na świecie. Skoro tak nie mam już wyjścia po przeczytaniu Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ją przeczytaj! To co robi Sapkowski w tej książce jest niewiarygodne. Niesamowite.

      Usuń
  5. Ja nigdy nie miałam w planach Wiedźmina, ale jakoś tak się przełamałam w czerwcu i sięgnęłam po Ostatnie życzenie:) Ale się ubawiłam z tym Wiedźmakiem, fajne to było i zabawne! Teraz poluję na kolejne opowiadania, ale trzy biblioteki już mnie zawiodły. W jednej jest, ale ciągle wypożyczone, a chcę zachować kolejność.

    OdpowiedzUsuń